Wybór pięknego zapachu to dopiero połowa sukcesu, ponieważ prawdziwym wyzwaniem pozostaje utrzymanie jego intensywności przez cały intensywny dzień. Odpowiednia aplikacja i pielęgnacja skóry potrafią drastycznie zmienić parametry każdej kompozycji.
Eksperci zaznaczają, że to, jak długo perfumy utrzymują się na nosicielu, w dużej mierze zależy od środowiska, w jakim zostaną zaaplikowane. Najczęstszym błędem jest spryskiwanie suchej skóry. Praktyka pokazuje, że optymalnym momentem na aplikację ulubionego zapachu jest czas tuż po wyjściu spod ciepłego prysznica. Otwarte pod wpływem ciepła pory oraz naturalna wilgoć na ciele pozwalają kompozycji lepiej stopić się z naturalnym pH człowieka.
Warto zauważyć, że kluczową rolę odgrywa też miejsce aplikacji. Zapachy uwalniają się najlepiej tam, gdzie krew krąży najpłycej pod skórą, czyli w tzw. punktach pulsu. Należą do nich nadgarstki, zgięcia łokci, kark oraz obszar za uszami. Sięgając po wysokogatunkowe, nasycone kompozycje, takie jak te oferowane przez markę TUBBEES, wystarczą zaledwie 2-3 odpowiednio wycelowane dozy, aby zapach nie tylko przetrwał cały dzień, ale też zostawiał za sobą wyczuwalny szlak w powietrzu (sillage).
Z perspektywy chemicznej, perfumy to mieszanina olejków eterycznych, alkoholu i utrwalaczy, ułożona w piramidę zapachową (głowa, serce, baza). Rześkie i świeże nuty głowy, takie jak bergamotka, cytryna czy zielona herbata, składają się z najmniejszych cząsteczek. Testy fizyczne dowodzą, że odparowują one w pierwszej kolejności – zazwyczaj znikają ze skóry po kilkudziesięciu minutach.
Zdecydowanie najdłużej utrzymują się nuty bazowe, których molekuły są duże i ciężkie. Należą do nich między innymi gęste kadzidło, miękkie drzewo sandałowe, zwierzęce piżmo, paczula oraz słodka wanilia. To one stanowią fundament kompozycji. Jeśli skóra jest wyjątkowo gorąca, lotne cytrusy wypalają się na niej w mgnieniu oka, dlatego zapach bardzo szybko przechodzi do fazy bazowej. Właśnie z powodu tych reakcji fizykochemicznych ta sama kompozycja może pachnieć zupełnie inaczej na dwóch różnych osobach, wykazując inną intensywność na przestrzeni upływających godzin.